23 mar 2012

Jajko pierwsze starcie

 Ostatni tydzień zdominowało jedno pytanie "co z naszym jajkiem?" zainteresowanie jajkiem  przesłoniło nawet poniedziałkowy atak wirusa :)
Od dawna planowane doświadczenie polegające na reakcji octu ze skorupka jaja zostało lekko poszerzone. Inspiracja przyszła z internetu oczywiście :) 
Dzień pierwszy naszego jajkowego starcia zakończył się umieszczeniem i surowego jaja kurzego w szklance z octem.
Dzień pierwszy
Obserwacje obejmowały również intensywne wąchanie octu :)
 Po 48 godzinach jajo było gotowe!


Skorupka jaja zniknęła! Pozostały tylko jej ślady, które trzeba było wypłukać i rozpocząć zabawę "gołym" jajkiem, które całkiem nieźle się odbijało. Błona która została po rozpuszczeniu skorupki okazała się całkiem mocna. Można też było lepiej zobaczyć co kryje się w środku jaja, bez rozbijania (zwłaszcza po podświetleniu). Jajo zwiększyło lekko swój rozmiar, pochłaniając ocet.
Kolejnym etapem było umieszczenie jaja bezskorupkowego w roztworze nasyconym cukru. Chciałysmy zobaczyć jak będzie zachowywać się nasze "nagie" jajo w roztworze o chociaż trochę wyższym ciśnieniu osmotycznym :)
dzień trzeci


Po 24 godzinach jajo zostało wyjęte i po raz kolejny dokładnie obejrzane i obwąchane :) Zmniejszyło się lekko a na pewno straciło trochę jędrności, i nie miało już tak intensywnego zapachu octu.
Jajo włożone zostało do krepinowego barwnika na kolejną dobę. I kolejna obserwacja Emmy: jajo w niebieskiej wodzie już nie pływa :)
dzień czwarty

 I efekt końcowy. Nasza tegoroczna pierwsza "pisanka" tyle, że bez skorupki i surowa :-D
Jajko po raz kolejny zwiększyło i nowe pojęcie osmozy, weszło do naszego słownika.
 I wreszcie upragnione zabawy skaczącym jajem....
 aż do próby sił...
Emma okazała się silniejsza :) jajo przegrało ale za to swoją przegraną oznaczyło ściany i wszystkich dookoła :-D
Przygoda z jajami dopiero się rozpoczęła po inne inspiracje sięgniemy tu i tu.

18 mar 2012

Ogłaszamy wiosnę

Kilka dni przed czasem ale co tam OGŁASZAMY WIOSNĘ! W domu rozpoczęliśmy wiosenne przygotowania od założenia "uprawy" fryzury Pana Jajko (Emma nie zgadza się nazwać główki inaczej :) pewnie przez to, że eksperymenty związane z jajkami ostatnio nas pochłonęły)
 Pogoda ostatnio rozpieszcza. Jest cieplutko i przepięknie! Ruszyła kuchnia polowa! Jak na razie w wersji początkowej, bardzo skromnej....
 Pierwsza zupa błotno-jarzynowa była pyszna :)
 Poszukiwania sprzętów niezbędnych do wyposażenia kuchni polowej, są jednym z ciekawszych zajęć.
 Niektóre ze "sprzętów" to prawie "antyki" - butelka wykopana kilka lat temu w trakcie budowy jest prawdopodobnie z czasów dzieciństwa dziadków Emmy.
 A nadejście wiosny potwierdzają też kwiaty rabatowe!
 I trochę tej wiosny zabrałyśmy sobie do domu :) Emma ułożyła sobie kompozycję wiosenną :)
Wiosna nadeszła i liczymy na przypływ weny twórczej....

12 mar 2012

Cząsteczki



Odnaleziona po latach pomoc naukowa mamy z liceum - zestaw do budowy modeli cząsteczek zyskał drugą młodość :)
Emma ma już dużą wprawę w łączeniu atomów!

Buduje często, o każdej porze dnia...nawet o bardzo wczesnych porach, które nie powinny być nazywane dniem ( tej opinii moja córeczka niestety nie podziela)

 Dobrze, że jak na razie nie muszę nazywać jej cząsteczkowych tworów...to jeszcze przed nami...powtórka z chemii będzie konieczna :)

3 mar 2012

Sobota

Zaległości mamy blogowe straszne :( Teraz trochę nadrobimy....w ubiegłą sobotę po raz ostatni byłyśmy na zajęciach "Dizajn dla wszystkich" - Świniokrólik został stworzony!
Pierwszy etap-mozolne i dłuuugie wypychanie naszej części Świniokrólika (postać pojawiająca się w Zeszytach do Dizajnu). Nam przypadła kończyna dolna :) dość dużo było tego wypychania...materiał oporny - opakowania kartonowe, gąbka, pianka i trochę materiału.
A w innych częściach galerii powstawały kolejne części...
Praca żmudna i Emma co jakiś czas robiła sobie przerwę. Np. podziwiając efekty warsztatów zabawko-twórczych. 

Trochę to wszystko trwało ale w końcu Świniokrólik "stanął" i natychmiast okazało się, że musi się położyć!
I rozpoczęło się istne szaleństwo :)
A kiedy emocje opadły Emma jeszcze zapałała chęcią malowania, kolejna wersja Ścianografii powstała tym razem z jej skromnym udziałem. {W tą sobotę okupacja galerii...a Emma chora i musimy dać sobie spokój (i tak miałam wrażenie, że jest trochę za mała żeby zrozumieć o co chodzi :) można sobie zobaczyć okupację np tu}
A po południu zwiedzaliśmy sobie nowo wyremontowane lotnisko. Okazja nie lada, zwiedzać można było prawie wszystkie pomieszczenia "normalnie" niedostępne. Niestety nie było żadnego samolotu na horyzoncie i Emma była trochę rozczarowana.
Ale można było zobaczyć kilka ciekawych rzeczy np. aparaturę do kontroli bagażu. Nie wiem tylko czy Emma była tak zaszokowana tym co mówił i pokazywał pracownik lotniska czy raczej tym, ze stała tak blisko a Pan do niej mówił i coś pokazywał :-D
Ale na pewno podobało jej się szkolenie (my byliśmy tylko na jego końcówce) dotyczące psów. Pokaz jak zachować się w razie potencjalnego zagrożenia - jaką pozycją zniechęcić psa do ataku był bardzo ciekawy (dla mnie zresztą też). No i okazało się, że metoda działa...w odpowiedniej pozycji dzieci nie były interesujące dla psa :)

Pokazy pierwszej pomocy i sprzętu ratowniczego
I na koniec możliwość bycia bagażem :) Która spodobała się tak bardzo, że nie było łatwo opuścić lotniska...

1 mar 2012

Kiedy byłam mała...

Zainspirowane opowiadaniem Danuty Wawiłow "Kiedy byłam mała" udałyśmy się z Emmą w podróż (fotograficzną) w przeszłość!
I nasza podróż poza przywołaniem wielu wspomnień u mamy sprawiła nam bardzo dużo radości:-)
Aby "zdobyć" zdjęcia konieczne do "podróżowania" w przeszłość już jakiś czas temu udaliśmy się do babci i dziadka gdzie udało się wyszukać bardzo dużo ciekawych zdjęć :) Ale prawdziwe skarby udało się odnaleźć i pooglądać u prababci Emmy! (Zdjęcia są tylko od mojej strony rodziny :( nadal trwają próby zorganizowania podobnych zdjęć od strony taty)
Przy okazji oglądania zdjęć można było sobie porozmawiać o tym jak wyglądali kiedyś rodzice, dziadkowie. Główne odkrycie Emmy: wszystkie dzidziusie są podobne do Emmy! Po tym stwierdzeniu trochę nie udało się przeprowadzić rozmowy o różnicach pomiędzy tym jak wygląda dzieciństwo dziś a jak wyglądało kiedyś :) ponieważ Emma nie widzi jeszcze takich różnic...
Jedno z rewelacyjnych zdjęć ze zbiorów prababci Bernadki :) Niestety nie wiadomo kto jest na zdjęciu... U nas dostało ono tytuł "FUNFLE"
Skarby typu "Funfli" bardziej bawiły rodziców...Emma za to fascynuje się zdjęciami członków rodziny np:
I oczywiście główna część zabawy wygląda tak:
Emma: a kto to?
Mama: dziadek Andrzej (na przykład)
Emma: ale malutki jak Emma kiedyś!
A na zdjęciu trzymanym przez Emmkę szczyt dziecięcej elegancji (prosto z salonu fryzjerskiego!) lat 80-tych w wydaniu mamy:
I tak po oglądaniu i opowiadaniu...powstał nasz tegoroczny prezent na dzień Babci i Dziadka pt. "Znajdź różnice :)"

I tak od czasu rozpoczęcia poszukiwań zdjęć, temat wraca co kilka dni. Zdjęcia są przeglądane regularnie i jak na razie wyszukujemy co ciekawsze podobieństwa...a wszystko zostanie (oby) zakończone WIELKĄ mapa podobieństw rodzinnych :)! Czekamy tylko na uzupełnienie zdjęć...
I można już powoli się domyślić skąd u Emmy co poniektóre miny np: Uśmiech firmowy nr 5 ;-D 

Bajkopisanie II

Po raz drugi Gosia z Tominowa zorganizowała Bajkopisanie! I My po raz drugi bardzo chętnie wzięłyśmy w nim udział :)
Nasza część bajki powstała na fali wielkiej miłości Emmy do Diego z bajki "Diego na ratunek". I udział Emmy obwarowany był koniecznością wystąpienia w tekście i na ilustracji plecaka ratownika :-D
Tekst powstał szybko z ilustracją było trudniej...Emma ostatnio nie koniecznie jest zainteresowana pracami plastycznymi :( a zwłaszcza takimi, które proponuje się jej proponuje....Ale udało się i tym razem praca była wykonana prawie samodzielnie (ja musiałam tylko narysować wulkan i plecak). A tak przebiegało wykonywanie ilustracji naszej części bajki:

 Płomienie wulkanu miały być płomienne...
 ale nawet stopiona świecówka była za mało ognista...brokaty poszły w ruch
 I efekt końcowy pracy Emmuśki :)
Za Bajkopisanie jeszcze raz bardzo dziękujemy! 
A cała bajka do zobaczenia tu!!!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

PRAWA AUTORSKIE

Cała treść oraz wszystkie zdjecia na tym blogu sa mojego autorstwa!
Kopiowanie ich,przetwarzanie i rozpowszechnianie w całości lub w części bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich!