21 kwi 2012

Biotechnologia

Po raz kolejny na Wrocławskim Rynku odbyły się popularnonaukowe warsztaty biotechnologiczne „DNA – Encyklopedia Życia”. I pomimo nie sprzyjającej aury wybraliśmy się tam z Emmą. Uzbrojeni w parasole i chęć poznawania biotechnologicznych osiągnięć wyruszyliśmy...
Całe wydarzenie organizowane m in. przez studentów 3 uczelni, tym samym 3 namioty wystawowe w których można było albo popatrzeć i posłuchać albo też samodzielnie przeprowadzić jakieś doświadczenie. Niestety dla nas zaczęliśmy od Politechniki Wrocławskiej...i tu nie miła niespodzianka Emma została wyproszona z "namiotu" ponieważ nie wszystko było gotowe dla zwiedzających :( impreza zaczęła się o 9 my dotarliśmy ok 10:30 ale jak widać dla niektórych było nadal za wcześnie. Smutne to tylko o tyle , że niestety Emma się z lekka zraziła i nie chciała już wchodzić sama do kolejnych miejsc w których było całkiem ciekawie i młodzi ludzie prowadzący pokazy doświadczeń bardzo chętnie dzielili się swoją wiedzą :).
 Nam najbardziej podobało się wśród studentów biotechnologii Uniwersytetu Przyrodniczego :) Można było pooglądać i posłuchać o mikroorganizmach i sposobach ich wykorzystania
 Można było powąchać kultury bakterii mlekowych i przekonać się, że  nie zawsze działanie i życie mikroorganizmów wiąże się z niezbyt przyjemnym zapachem :)
 I oczywiście degustacja produktów żywnościowych powstałych z wykorzystaniem biotechnologii! Emma nie pogardziła jogurcikiem i wróciła nawet po dokładkę.
 A w trakcie konsumpcji obserwowała próby izolacji DNA metodą kuchenną.
 Efekty działania mikroorganizmów 'palce lizać'!
 A warsztatom towarzyszy: "wystawa „Wrocławianie rozebrani do ostatniej nitki DNA”, którą będzie można oglądać w dniach 21–28 kwietnia na ul. Świdnickiej. Na ekspozycję złożą się fotografie znanych i cenionych wrocławian z przestrzeni naukowej, społecznej, kulturalnej i sportowej. Nie będą to tradycyjne zdjęcia portretowe, ale fotografie DNA tych osób. DNA zostanie sfotografowane w postaci ciekłych kryształów, które tworzą niepowtarzalne i niezwykłe obrazy. Celem wystawy jest promowanie nauk przyrodniczych i ścisłych jako inspiracji dla wielu działań artystycznych. Organizatorzy chcą zaznajomić wrocławian z tematyką badań genetycznych, szczególnie w kontekście chorób dziedzicznych."
Zdjęcia bardzo widowiskowe :)

16 kwi 2012

Białko

Jajeczny szał od Świąt nieprzerwanie u nas trwa...niedługo zrobię podsumowanie ale jak na razie białko na krótką chwilę zajęło uwagę Emmy...A od białka jaja do mleka niedaleko. Nie wiem czy moje opowieści o białku jako cząsteczce zrobiły na Emmie jakiekolwiek wrażenie :)  Ale przyjęła informacje, że białko jaj składa się m.in. z białek i że białka znaleźć można również w mleku. Żeby sobie lepiej zobrazować istnienie i podobieństwo  białek powstał plan ich wytrącania - bez wnikania, oczywiście w kwestie denaturacji odwracalnej/nieodwracalnej, wysalania i całej reszty właściwości...na to jeszcze chyba jednak za wcześnie :)
Pierwsze doświadczenie polegało na dodaniu octu do mleka.
Przy okazji bardzo mocno zaskoczyły mnie wnioski jakie wyciąga moje dziecko :) Emma obserwowała sobie co dzieje się z mlekiem pod wpływem octu i komentowała. Na szybko mleko przefiltrowałyśmy przez bibułę filtracyjną
 na pytanie Emmuś a jak myślisz co przeleciało przez filtr do szklanki? Emma odpowiedział bez zastanowienia "no wiadomo ocet! przecież sama dodałam" dziecięca logika!
 A na filtrze został wytrącony osad kazeinowy, którym można było się chwile "pobawić" i stwierdzić, że jest jak serek :)
 Oczywiście jak tylko pojawiło się mleko musiałyśmy zahaczyć o napięcie powierzchniowe: mleko + barwniki + detergent = ekstra zabawa!

 Ale wracając do białka jaja kurzego i jego białek... sprawdziłyśmy co "pomoże" nam wytrącić i lepiej zobaczyć biało. Pierwsza próba była przy śniadaniu...wysoka temperatura zrobiła swoje. A po południu przyszedł czas na mocniejsze wrażenia. Pierwsze eksperymenty z wysokoprocentowym etanolem. Wniosek nr 1 alkohol etylowy 96% śmierdzi! I to bardziej niż ocet zdaniem Emmki, i oby tak zostało córeczko na dłuuuugi czas :)
 rozdzielanie białka od żółtka dość mocno się spodobało
A dalej już tylko denaturacja! I kolejna obserwacja "jest jak na patelni!"
 Sprawdziłyśmy jeszcze jak reagować będą białka mleka ale efekt nie był aż tak powalający :-)

14 kwi 2012

Chmury

Chmury - nasz nowy obiekt zainteresowania :) Przygotowana książeczka o rodzajach chmur nie zdążyła przyjąć ostatecznego książkowego kształtu.
 Po szybkim zapoznaniu się z chmurami przyszedł czas na 'chmuro-identyfikator' (pomysł na jego wykonanie "pożyczony" z jakiegoś internetowego sklepu z pomocami dydaktycznymi...tam był troszkę bardziej profesjonalny)

 Po chwili okazało się, że niezbędne są okulary przeciwsłoneczne - najciekawsze chmury były tam gdzie najbardziej razi....
 Tropiciel chmur w akcji :)

12 kwi 2012

Domowy ogródek

Zajączek przyniósł zestaw dla małych ogrodników...i trzeba było NATYCHMIAST z niego skorzystać! Zanim znajdzie zastosowanie przy zakładaniu prawdziwego ogródka (babcia obiecała :)) w domu stworzyłyśmy sobie jego namiastkę.
Przygotowanie doniczek jako "ciężka" praca polowa musiały być wykonywane w kapeluszu, całe szczęście udało się Emmę przekonać to zdjęcia rękawic :)
 Oglądanie i porównywanie nasion zajęło nam kilka chwil. Jako pierwszy nasz główny bohater słonecznik (zaplanowane mamy jego dalsze wykorzystywanie o ile wzejdzie)
 A potem dużo drobniejsze nasionka pietruszki i nasiona bazylii dla odmiany na krążkach wysiewowych.
 Sianie,
 podlewanie
 i duma z założonego domowego mini ogródka :)
A teraz czekamy...i podlewamy...a ja zaczynam się martwić czy aby nadmiar wody (podlewanie jest ważne i Emma zakrada się, żeby podlewać kilka razy dziennie) nie zaszkodzi :)

10 kwi 2012

Piękne jedzonko

Emma bardzo lubi wyszukiwanie przedmiotów na obrazkach. Książeczki typu "poszukaj i znajdź" są ciągle w użyciu. Mamy ich kilka ale po jakimś czasie w każdej wszystko znajdowane jest już z pamięci. Szukamy więc nowych rozwiązań. Tym razem przypomniały mi się zdjęcia, które widziałam jakiś czas temu m.in. tu. Są to zdjęcia Carla Warnera, zdjęcia kompozycji ułożonych z produktów spożywczych. 
np.
Zdj. Carl Warner
Ja je uwielbiam oglądać a teraz zyskały jeszcze funkcję "poszukaj i znajdź". I tak powstały nasze "detektywistyczne" plansze:
1. Kanion, do odnalezienia: chleb, cykoria, kapusta włoska, ziemniaki
 2. Wodno-jaskiniowe klimaty: marchewki, parmezan, groszek, kalafior, chlebek pita, chleb, brokuły, homar

 3. Zachód słońca nad wodą: chleb, groszek, łosoś, koperek, pietruszka, kasza

Zadanie do najprostszych nie należy :) ale Emma powoli się oswaja z nową możliwością wykorzystania jedzenia

Czekoladowe jajka

Przed Świętami zakupiłyśmy sobie zestaw do wykonania jajek czekoladowych. Został oczywiście wypróbowany!
"Czytanie" instrukcji  przez Emmę to już etap obowiązkowy : )
Po rozpuszczeniu czekoladowych groszków (dołączonych do zestawu) w "łaźni" wodnej, Emma nakładała do foremek rozpuszczonej czekoladowej masy.
 I nie obyło się bez degustacji :)
 Zamknięta forma na ok 20 minut trafiała do lodówki.

 Do jajek trafiała sekretna wiadomość dla osoby, która miała otrzymać jajo. Połówki były sklejane rozpuszczoną czekoladą
 A gotowe jajo powinno zostać zapakowane w sreberka z zestawu...tylko producent jakoś chyba nigdy gotowego jajka nie widział i sreberka były z lekka za małe :) Ale dałyśmy radę :)
Zabawa całkiem fajna!

6 kwi 2012

Wiosenna kuchnia Emmy

Wiosna już się rozpoczęła i coraz bardziej widać ją również na talerzach :)
I nawet Emma (przeciwniczka zielonego jedzenia, z wyjątkiem ogórków) dała się namówić na zrobienie sałatki. I to nie byle jakiej sałatki!!! Ta sałatka od ZAWSZE (odkąd pamiętam) była i jest dla mnie znakiem, że zaczęła się wiosna! Zapach jaki rozchodzi się po domu po jej wymieszaniu jest dla mnie niesamowity i nie powtarzalny. Pomimo, ze sama w sobie sałatka to chyba nic szczególnego jeżeli chodzi o skład. Ale jaki smak i jaki zapach wiosna w czystej postaci :)))
Emma składniki sałatki (sałata, ogórki, rzodkiewka, szczypiorek(w dużej ilości), 4 jajka i śmietana) zawzięcie kroiła i dodawała...
 równie ochoczo mieszała i wąchała zachwycając się zapachem jak mama :)

 Na koniec zażądała natychmiastowego nałożenia duuużej porcji i podania bułeczki koniecznie z masłem....i oczywiście zjadła tylko bułkę :( i trochę wydziubanego ogórka. A resztę wchłonęła mama....
 Idąc za ciosem sukcesów w kuchni (i dnia wolnego, jakże rzadkiego ostatnimi czasy) zrealizowany został plan upieczenia króliczków wiosenno/wielkanocnych.
Najważniejsze, że przepis zawierał drożdże, które można było rozpuszczać! Jest to ostatnio ulubiona czynność Emmuśki :) "zobacz mamo było drożdż i już nie ma! Się rozpuścił, chyba..."
 Wyrabianie cista połączone z upapraniem połowy kuchni nie zostało uwiecznione...aparat dzięki temu ocalał :) Tworzenie króliczków też było bardzo wymagające!
 I najprzyjemniejsza czynność, po długim oczekiwaniu, lukrowanie.
Przepis na króliki znalazłam tu . Nasze nie wyszły tak perfekcyjnie :) chociażby dlatego, że nie dodałam kardamonu tylko cynamonu :-D a poza tym nie liczyłam, że ciasta z tego przepisu będzie tak dużo...i nie wystarczyło cierpliwości i zapału do stworzenia kilkunastu małych królików. Powstało za to kilka większych i jeden gigant...
Ale były pyszne...trzeba przyznać (przynajmniej dnia pierwszego).
A jeżeli ktoś chciałby się przyczepić do tego iż króliki nasze posiadają ogony i oczy z tej samej strony...to nie radzę będę bronic tej "interpretacji" wyglądu królika. Bo jak wiadomo królik MUSI mieć oczy :)

5 kwi 2012

Wyróżnienie :)

Trochę nas tu mało ostatnio... marzec był ciężkim miesiącem...na szczęście już się skończył! I trzeba nadrobić zaległości :) Na pierwszy ogień coś bardzo miłego!!! Nas blog otrzymał wyróżnienie:


Żeby było jeszcze milej wyróżnienie to przywędrowało do nas aż z 5 miejsc:

Bardzo dziękujemy!!!
A teraz kolejne bardzo miłe zadania. Wyróżnienie mamy przekazać dalej...i w pierwszej kolejności chciałybyśmy nominować tych, którzy wyróżnili nas :) Warto na te blogi zaglądać!!! (Ja robię to nałogowo!) 
A dodatkowo wyróżnienie przekazujemy blogom:

No i cóż 12 mi wyszło ale kto by tam liczył, kiedy tak na prawdę chciałabym wyróżnić jeszcze co najmniej raz tyle (zapraszam na wszystkie blogi które obserwuje!).
Jeszcze raz bardzo dziękujemy!




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

PRAWA AUTORSKIE

Cała treść oraz wszystkie zdjecia na tym blogu sa mojego autorstwa!
Kopiowanie ich,przetwarzanie i rozpowszechnianie w całości lub w części bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich!