24 sty 2013

Igła z nitką

Emma pozazdrościła kuzynom szycia (no w zasadzie mama pozazdrościła). I tak powstał projekt "robótka" ;) 
To jest zadziwiając jak małe dzieci radzą sobie z igła i nitką...jakby od zawsze potrafiły szyć :) A przy okazji nowa mina wyrażająca skupienie i wysiłek straszliwy
Przyszywanie guzików w grudniu było bardzo mocno na topie.
A w nowym roku robótka przyjęła nowy wymiar...wyszywanie serwetki dla babci :)
Serwetka osiągnęła pożądany przez Emmę wzór i została nowej właścicielce dostarczona :)

23 sty 2013

Sygnał z mózgu

Rozmowa Emmy z tatą :
- Emma dlaczego tak zrobiłaś??? Prosiłem, żebyś tak nie robiła...dlaczego?
-Tato! Dostałam taki sygnał z mózgu i musiałam!
Tak ostatnio możemy się przekonać ile daje przekazywanie dziecku informacji :D
 A zaczęło się wszystko od nowej książki "Było sobie życie - tajemnice ludzkiego ciała". Książka bardzo fajna i przez obecność postaci z bajki od pierwszej chwili ulubiona książka Emma. A w książce pierwsza część opisuje układ nerwowy...i tak czytałyśmy sobie o budowie i funkcjonowaniu tego układu. Emmka przy okazji bawiła się pluszowymi komórkami mózgowymi i nerwowymi.
 Najlepszą zabawą było "wydawanie" rozkazów/impulsów z mózgu do różnie rozmieszczonych neuronów...
i teraz mamy efekty! Sygnały z mózgu to rozkazy do wykonania ;)

19 sty 2013

Szalona nauka?

A na dzień przed chorowaniem odbyło się spotkanie  - jak widać na zdjęciu szalonych naukowców :)
A właściwie spotkanie Emmy i Hani z jednym z zestawów "Wild science" do tworzenia piłek polimerowych.  
No tak okulary ochronne założone, zestaw otwarty tylko co teraz ? ;)
Przygotowanie form, nasypywanie kuleczek w różnych kolorach...
 i w końcu zanurzanie w wodzie i po 60 sekundach...
 można wydobyć swoje piłeczki "wariatki".
Jak tylko kulki przeschły i okazało się, że rzeczywiście mocno się odbijają na jaw wyszło również że, na przeprowadzenie eksperymentów zgodnie z instrukcją nie było zgody dziewczyn. Zmęczone po szaleństwach nocowania u Agatki (i jej braci oczywiście :))dziewczyn nie miały ochoty na planowane doświadczenia...
 niby słuchały i coś tam robiły ale skończyło się to szaleńczym rzucaniem i szukaniem odbijających się piłek :)
 Może na następnym spotkaniu szalonych naukowców dowiemy się o co chodziło producentowi tego zestawu ;D opis wydaje się całkiem ciekawy.

17 sty 2013

Da się jeszcze więcej?

Jeszcze przed świętami Emma została obdarowana astronomiczną ilością zabawek! Bardzo za wszystkie dziękujemy cioci, wujkowi i Hani - która ze względu na swój "poważny" wiek zmieniła zainteresowania :D
Jednym z prezentów był kuferek pełen SKARBÓW. Skarby są o tyle wspaniałe, że można się nimi godzinami obwieszać:) I jak już się taką ilość biżuterii posiada...nie pozostaje nic innego jak nosić :)
I Emma nosi
 Jak zacznie to końca nie widać. Na pytania (zawistne i złośliwe) czy da się jeszcze więcej założyć? Opowiada zawsze "TAK" i zakłada coś  jeszcze ...
 do momentu w którym nie może zginać ręki i trudno jest cokolwiek więcej założyc
 I po osiągnięciu tego poziomu wysycenia dumna "dama" paraduje po mieszkaniu ;)

15 sty 2013

Krwinki i inne takie

Na wybór tematu złożyło się kilka czynników:
  • po pierwsze siedzimy w domu z powodu wirusa,
  • po drugie dzień zaczęłyśmy od oglądania "Było sobie życie"
  • po trzecie miałam włączyć (na bardzo wyraźnie wyartykułowaną prośbę dziecka) odcinek o obronie organizmu...ale włączył mi się (przypadkiem) odcinek pt." Krew",
  • po czwarte ostatnio coraz częściej pojawiały się pytania takie jak: a co robią krwinki, a skąd się biorą? i podobne.
Tak czy siak układ krwionośny był tematem przewodnim dnia wczorajszego.
Na początek od dawna planowany "model" składu krwi. Bardzo często widywany na zagranicznych (głównie amerykańskich) blogach. Ale na szybko nie udało mi się zorganizować takich produktów jakie były na tych blogach polecane. Nasz model nie jest taki idealny ale Emma zaakceptowała zastępniki ;)
I tak osocze to woda z gliceryną, czerwone krwinki to suszona żurawina, leukocyty to fasola a płytki krwi to płatki owsiane. Dodatkowo w naszej krwi musiały się znaleźć składniki pokarmowe (efekt uboczny oglądania "Było sobie życie").
W międzyczasie Emma przypomniała sobie jaki jest podstawowy skład krwi.
A potem zaczęła je dodawać
Po dodaniu wszystkich składników powstał nasz model. I chora zakatarzona dziewczynka spędziła dość dużo czasu na oglądaniu i mieszaniu "krwi". 
A potem powstał pomysł zebrania informacji w jednym miejscu i tak powstała "Wielka księga - ciało człowieka"! Nazwa i forma zainspirowana inną bajką, która ostatnio Emma uwielbia "Klinika dla pluszaków". W bajce dziewczynka doktor Dośka prowadzi klinikę dla swoich zabawek a poznane przypadki "medyczne" opisuje w "Wielkiej księdze straszliwych au au". Więc powstanie podobnej księgi i u nas było oczywiste :)
Powstał też schemat układu krwionośnego Emmki.  
Cały dzień "krążyłyśmy" wokół układu krwionośnego. Emma wycinała, przyklejała, rysowała i nasłuchiwała...aby usłyszeć bicie swojego serca...z marnym skutkiem.
 A tak wygląda nasza księga po pierwszym dniu.
A dziś kości...

13 sty 2013

Zimowe ciastka

Dzisiaj Emma miała debiutować na nartach...ale w nocy nawiedziła nas gorączka :( Z planów podbijania stoku zatem nici. Nie będzie więc nart za to będą zimowe ciasteczka. 
Przy okazji ich pieczenia okazało się, że masło orzechowe należy do tej nielicznej grupy produktów, którym Emmka mówi stanowcze tak :)
Coraz więcej czynności Emma "musi" wykonać samodzielnie. Tym razem również wykorzystałyśmy przepis z "Cecylka Knedelek i Boże Narodzenie" ale dla odmiany zrobiłyśmy choinki. 
Układanie ciasteczek to prawdziwa sztuka :)
Okazało się, że smaczne masło orzechowe skleja tak sobie ale za to nutella radzi sobie z tym zadaniem dużo lepiej.
Potem już tylko ozdabianie i...
śnieg!

10 sty 2013

Koszulka

Jeden z (wielu biorąc pod uwagę święta, mikołaja i urodziny) prezentów zapewnił wiele emocji i dobrej zabawy :)
Koszulka do własnoręcznego pomalowania od babci!
W domu przy okazji odnalazły się farbki do tkanin w tubkach i powstały poza obrazkowe napisy i obowiązkowe od niedawna wszędzie kwiatki.
I prezentacja dzieła ;)
Po wyprasowaniu (utrwalającym farbę) okazało się, że farbki w tubkach były "pęczniejące". Dzięki czemu mamy dodatkowy efekt różnych faktur :)
Farbki jeszcze zostały i raczej na tej jednej koszulce się nie skończy!

9 sty 2013

Łyżwiarka na całego :)

Kolejna wyprawa na łyżwy! I poważne sukcesy na koncie ;)
Kilka cennych wskazówek od Pani Instruktor to bardzo przydatna pomoc! Okazało się m in. że ochraniacze na kolana nie sa najlepszym pomyłem (utrudniają wstawanie). Najważniejsze to nauczyć się upadać!
Trenować trzeba także poza taflą!
I...proszę Państwa...Emma jedzie!
Asekuracja z każdej strony :) Dziadek, ciocia i wujek czuwają ;)
nawet spadający na oczy kask nie jest problemem!
I żaden upadek Emmie nie groźny!
Język pomaga jak zawsze!
Łyżwiarka na całego : D

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

PRAWA AUTORSKIE

Cała treść oraz wszystkie zdjecia na tym blogu sa mojego autorstwa!
Kopiowanie ich,przetwarzanie i rozpowszechnianie w całości lub w części bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich!